Devilman, film japoński oparty na historii rodem z mangi, to całkiem ciekawa ekranizacja, zawierająca wiele interesujących odniesień do mentalności Japończyków. Każdy Europejczyk czy Amerykanin powie, że Japończycy pochodzą z innego świata, posługują się innym systemem wartości. Dla Japończyków Nie-Japończyk to po prostu gajdzin, czyli człowiek niecywilizowany. Te kultury łączy pewna wzajemna fascynacja i chęć poznania. Owa pasja trwa od wielu stuleci, a dokładniej od 1853 r., kiedy to komandor Perry zmusił Japonię po okresie izolacji do otworzenia się na świat.